Stressss

Moderatorzy: duszek_koordynator, Moderatorzy

siaba
Duszek
Posty: 13
Rejestracja: sobota, 9 czerwca 2007, 18:20

Stressss

Nieprzeczytany post autor: siaba » poniedziałek, 17 września 2007, 10:13

Kochani!

to hasło "zagrożenia", to.... strach się bać, ale nie o to chodzi. Zamysł mój był taki, aby tutaj można było poruszyć sprawy ważne, trudne, a może też takie, które nas ubogacą o wiedzę, o cenne przemyślenia itd.

I tak sobie myślę, że takim uniwersalnym dla każdego z nas wyzwaniem jest STRES. Bo chyba po części nerwowe sytuacje dotykają nasz wszystkich, w domu, w szkole, w pracy, czasem nawet na ulicy.

Zastanawiam się, czy macie jakieś pomysły własne albo zasłyszane, jak sobie z tym radzić. Jak Wy się relaksujecie ? A może ktoś czytał coś wartościowego na ten temat? Chętnie poznam Wasze opinie i pewnie czegoś mądrego się nauczę :)
Siaba

Awatar użytkownika
tesia
Moderator
Posty: 2063
Rejestracja: poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 09:10
Lokalizacja: Mazowsze

Nieprzeczytany post autor: tesia » poniedziałek, 17 września 2007, 10:23

Witaj Siaba.
Ja relaksuję się,jak przeżywam duży stres, często stosując gimnastykę oddechową, aby wyrównać oddech .Oddycham głęboko aż do unoszenia się brzucha(można na leżąco lub stojąco) i skupiam się mocno na oddechu.
Znam jeszcze inne metody ale napiszę o nich innym razem.
Pozdrawiam.
:)
JEZUS żyje!!!
ALLELUJA.

siaba
Duszek
Posty: 13
Rejestracja: sobota, 9 czerwca 2007, 18:20

Nieprzeczytany post autor: siaba » poniedziałek, 17 września 2007, 14:15

:) ja czasem jak jestem wkurzona (choc zdarza się rzadko to czasem wybucham) to lubię się zmęczyć fizycznie - jakiś basen, rower - a potem idę spać. Wstaję i już świat wygląda inaczej.
ale niestety nie zawsze mam możliwość wyszumieć sie, więc głębokie oddychanie też mi bardzo służy
buźka
Siaba

Awatar użytkownika
migaweczka
Duszek
Posty: 1778
Rejestracja: sobota, 12 maja 2007, 16:24

Nieprzeczytany post autor: migaweczka » wtorek, 18 września 2007, 19:32

Kiedy jestem zdenerwowana lub spięta, słucham muzyki, którą lubię. Poza tym lubię też mieć ciszę, o której ja decyduję. W blokach bywa różnie, bo sąsiedzi mogą mieć inne zdanie i włączyć coś na cały regulator, ale czasem udaje mi się uzyskać względny spokój i ciszę. Wtedy czytam książki, modlę się lub koloruję mandale :) Co jakiś czas zdarza mi się też haftować serwetki ;)

Awatar użytkownika
tesia
Moderator
Posty: 2063
Rejestracja: poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 09:10
Lokalizacja: Mazowsze

Nieprzeczytany post autor: tesia » środa, 19 września 2007, 21:06

Ostatnio trudno było mieszkać, nie tylko mnie ale i moim bliskim,w naszym bloku z powodu remontu trwającego kilka miesięcy.
Hałas jaki był związany remontem uniemożliwiał normalne życie i funkcjonowanie(wiercenie otworów potrzebnych do założenia rur centralnego ogrzewania w budynku).
Chcąc stłumić hałas wkładałam sobie do uszów tz STOPERY(zatyczki,które kupiłam w aptece).
Niemożliwe było dla mnie ,na ten czas godzin prac remontowych, wyjść z domu ,gdyż całą dobę opiekuję się obłożnie chorą mamą.
Tęskniłam wtedy za zupełną ciszą i gdy mnie ktoś zastąpił przy chorej to szukałam miejsc gdzie jest cicho.Wchodziłam często do kościoła i siedziałam tam kilka minut w ciszy.
Dzięki Bogu prace remontowe,trwające od marca tegoż roku,zakończyły się.
Sąsiadów mam dość spokojnych jak na razie.
Pozdrawiam.

:)
JEZUS żyje!!!
ALLELUJA.

siaba
Duszek
Posty: 13
Rejestracja: sobota, 9 czerwca 2007, 18:20

Nieprzeczytany post autor: siaba » poniedziałek, 1 października 2007, 12:54

Oj Tesiu jak t o dobrze, że mieszkam w domku. Ale latem mieliśmy remont łazienki, a ja jak na złość same nocki w robocie. Więc wracałam z pracy o 7. Spać szłam na dół do dziadków i raczej mi nic nie przeszkadzało. Ale do czasu...
Trzeba był coś tam w ścianach wiercić i pan złota rączką włączył na tą okoliczność wiertarę. A ja myślałąm na dole, że to trąby jerychońskie - reaktywacja. Koszmar. :D:D:D
And you shall know the truth, and the truth shall set you free.

Ewa74
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 2 października 2007, 11:28
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: Ewa74 » wtorek, 2 października 2007, 12:08

Ja radzę sobie z stresem głęboko oddychając. A wieczorami robię relaksacje, które polegają na tym, że kładę się na plecach, wyobrazam sobie, że leżę na cieplej plaży, w oddali slychać szum morza, rozluźniam stopniowo całe ciało. :)

Awatar użytkownika
aga
Moderator
Posty: 60
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 20:13
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: aga » czwartek, 11 października 2007, 18:40

Ja niestety czasami jestem wielkim nerwusem, niestety zawsze dopada mnie stres na klasowce i przez chwile mam pustke w glowie, trudno mi sie skoncentrowac :?

Komzar
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek, 15 lutego 2010, 22:05

Re: Stressss

Nieprzeczytany post autor: Komzar » piątek, 19 lutego 2010, 20:16

Też uważam, że najskuteczniejszą i jednocześnie najprostszą metodą pozbycia się stresu jest głęboki i równomierny oddech. Potem warto troszkę się zmęczyć fizycznie.
Ja dodatkowo siadam w ciszy na kilkanaście minut lub przy ulubionej muzyce i po prostu nie myślę :), też stres sam odchodzi ewentualnie przychodzą myśli pozwalające zrozumieć, że nie ma się co stresować daną sytuacją.

Awatar użytkownika
riteczka
Moderator
Posty: 219
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 17:37
Lokalizacja: Kanada

Re: Stressss

Nieprzeczytany post autor: riteczka » sobota, 20 lutego 2010, 00:00

Ja biorę gitarę i uderzam w struny,to moje odreagowanie na stres :D

ODPOWIEDZ